Jak informowaliśmy na początku maja, cmentarz żydowski przy ulicy Żwirki i Wigury w Andrychowie, został zdewastowany. Z naszych źródeł wiemy, że jeden z mieszkańców naszego miasta napisał list w tej sprawie do Burmistrza. Wyraził w nim swoje rozczarowanie, że miasto nie jest w stanie zadbać o miejsce pamięci, jakim jest cmentarz. Reakcja urzędu miasta była, jak na polskie warunki, natychmiastowa. W ciągu trzech dni ogrodzenie wokół obiektu oraz zniszczone macewy zostały postawione
W odpowiedzi na list, p. Tomasz Żak napisał, iż gmina nie ma prawnych możliwości wydawania pieniędzy na zabezpieczenie tego miejsca – nie jest jego właścicielem, a cmentarz od 2003 roku jest własnością Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Bielsku-Białej. Jednak jak widać Burmistrzowi zależy na opinii mieszkańców, więc w porozumieniu z Gminą Żydowską udało się zatrudnić do pracy więźniów z Zakładu Karnego w Wadowicach, którzy przeprowadzili tam prace porządkowe.
Mój krótki komentarz: warto czasami wziąć sprawy w swoje spracowane ręce i chociaż wyrazić swoją opinię. Wystarczy poświęcić około 7 i pół minuty na napisanie, o co nam chodzi i wysłanie tego do urzędu. Jak pokazuje nam ta sytuacja pismo jednego, zwykłego obywatela może zdziałać niemalże cuda. Więc przestańmy narzekać i mówić, że jest źle, a głos jednostki się nie liczy, bo w naszej gminie chyba właśnie zaczął się liczyć. Z mojej strony duży plus dla Burmistrza. Trzeba zauważyć, że się stara. Jak widzimy dokonał prawie niemożliwego: prawnych możliwości nie miał, pieniędzy nie miał, a zrobił. W Polsce to się chyba pierwszy raz zdarzyło, bo zwykle plany są, ustawy są, pieniądze daje Unia, a i tak nic nikt nie robi.
Panie Burmistrzu uśmiech w Pana stronę
Jonasz Potempa
To także może Cię zainteresować:



